VIRGIN SNATCH , THY DISEASE, SCEPTIC, HATE, CRIONICS… – 2.12.2007, Kraków

VIRGIN SNATCH , THY DISEASE, SCEPTIC, HATE, CRIONICS, HEART ATTACK

2.12.2007, Kraków, „Krzysztofory”

Image

Vogg gra ze SCEPTIC

W niedzielę 2.12.2007 roku w „Krzysztoforach” odbył się pewien nadzwyczajny koncert. Był on o tyle specyficzny, że na jednej scenie zobaczyliśmy kilka znamienitych kapel składających hołd zmarłemu na skutek wypadku drogowego perkusiście DECAPITATED – Vitkowi. Cały dochód z koncertu został przekazany rodzinie Vitka oraz poszkodowanego wokalisty DECAPITATED – Covana. Szczytny cel i piękna idea. Ludzie nie zawiedli. „Krzysztofory” pękały tego dnia w szwach. Zgodnie z tradycją nie zabrakło małej obsuwy czasowej. Na pierwszy ogień poszedł HEART ATTACK. Zespół miał fatalne nagłośnienie, przez co koncert wypadł nijako. Publika stała jeszcze trochę uśpiona, sącząc piwsko i inne napoje wyskokowe. Następny w kolejności był CRIONICS. Występ krakowian nie powalił mnie na kolana. Wyszli, zagrali i zeszli. Troszkę bez emocji. Usłyszeliśmy między innymi „Humanmeat Cargo”, „New Panteon”. Publika zaczęła powoli machać głowami, ale na dobre rozkręciła się przy warszawskim HATE. Przyjezdni goście zagrali bardzo równy koncert. Z każdym kolejnym utworem miażdżyli uszy ogromną ilością blastów i gitarowej młócki. Usłyszeliśmy dwa premierowe kawałki z albumu „Morphosis”. Adam co jakiś czas zagadywał i zachęcał do skandowania nazwy DECAPITATED.

Po HATE na scenie pojawił się SCEPTIC. Była to najbardziej wyczekiwana grupa wieczoru. Długa przerwa oraz dokooptowanie do składu specjalnie na ten występ gitarzysty Vogg’a wywołała falę dyskusji i podniecenia wśród zebranych. Szybka instalacja i kapela ruszyła do ataku. Rozpoczęli utworem z „Internal Complexity” – „Alternation Of Destiny”. Znakomite wykonanie, chłopaki z lekkością wydobywali z instrumentów kanonady skomplikowanych dźwięków. Wera też nie pozostawała w tyle. Jej dynamiczne ruchy i potężny wokal zadziwiały wszystkich zebranych. Z „Internal Complexity” usłyszeliśmy jeszcze „Manipulated”, a z „Pathetic Being” – „Incapable Rulers”. Prawdziwa burza rozpętała się przy „Interior Of Life” z „Blind Existence”. Pod sceną zrobił się niezły kocioł, zespół szalał razem z publiką. Na sam koniec SCEPTIC zagrał jeszcze „Illussion Possessor” i „Soul Controllers” z „Unbeliever’s Script”. Po tym koncercie pozostał lekki niedosyt, ale jak wiadomo, występ miał charakter symboliczny. Dużo kontrowersji wzbudziła kapela THY DISEASE. Podczas występu zapanował ogólny chaos. Właśnie w tym czasie na scenie zaczęli pojawiać się wcześniej zapowiadani specjalni goście. W coverze VADERa – „Sothis” na wokalu wystąpił Sauron. Podczas utworu „Frozen” MADONNY pojawiła się Paulina Maślanka z DELIGHT. Natomiast w „Enjoy The Silence” DEPECHE MODE mikrofon przejął Cube. Pomysły z coverami były ciekawe i na pewno urozmaiciły ten występ. Natomiast samo wykonanie pewnych części pozostawiało wiele do życzenia. Zapewne było to spowodowane małą ilością czasu, który zespół mógł poświęcić na przygotowanie nowych aranżacji. Choć jak wiadomo, niektóre covery grane są już przecież przez THY DISEASE od lat. Grupa zaprezentowała jeszcze jeden swój autorski numer i zeszła ze sceny, by zrobić miejsca panom z VIRGIN SNATCH. Zaprezentowali oni balladę „You Know Where” ze specjalną dedykacją dla zmarłego Witolda Kiełtyki. Niestety nie było mi dane zostać do końca występu. Po drugim utworze VIRGIN SNATCH opuściłem „Krzysztofory”. Krakowski koncert przeszedł do historii, a zebrani w nim ludzie razem z nim…

[Sabian]