VOLKOLAK Disappear `12

CD `12 (Crush The Desert Rec.)
Ocena: 3/6
Gatunek: folk

Gdy znajomy Ukrainiec dowiedział się, że dostałem do recenzji folkowy album ze wschodu, z miejsca doradził mi, by ograniczyć się jedynie do określenia „хуйня”. To by jednak raczej nie przeszło, dlatego też trza krążkowi „Disappear” poświęcić ciut więcej miejsca. VOLKOLAK to formacja ludzi dumnych z tego, że są biali, a przy tym pielęgnują tradycje przodków. Wieść gminna również niesie, iż ich wcześniejsze dokonania to pogański/folkowy metal. „Disappear” natomiast zrywa z metalem i prezentuje „łagodniejsze” oblicze. W osiem autorskich kompozycji wpleciony został jeden cover TEMNOZORa, co generalnie zapewnia dość sowitą dawkę leśnego grania. Stanowczo przyznać muszę, że potwierdziły się moje oczekiwania, jakoby był to towar wcale nie taki tragiczny. Wprawdzie może daje ta płytka wrażenie zagranej lekko na jedno kopyto, ale nie zmienia to faktu, że stanowi przyjemny soundtrack choćby i do codziennych czynności. Sprawdza się również w pracy, co przetestowałem osobiście. Może takie połączenie wydaje się cokolwiek dziwne, ale według mnie nawet zdaje egzamin. Nie jest to muza na tyle absorbująca, by wymagać od słuchacza pełnego skupienia i nie widzę w tym kompletnie nic złego. Jak to z folkiem bywa, jest to materiał dość prosty, skoczny, czasem wesoły, czasem nostalgiczny, a więc dokładnie taki, jak trzeba. Takie granie nie ma w mojej osobie wielkiego fana, a do tego dosyć szybko syci, ale koniec końców albumu „Disappear” posłuchać można. Stąd nota taka, a nie inna. Ja powrotów do niego nie planuję, ale miłośnicy takiej sielanki, choć nie wiem czy są tacy, mogą spędzić z VOLKOLAK parę fajnych chwil. [Soulcollector]

 

Volkolak, www.myspace.com/volkolak14

Crush The Desert Rec., crushthedesert@hotmail.fr; www.crushthedesert.blogspot.com