VORE Gravehammer `12

VORE Gravehammer

Płyta ta zdecydowanie nie jest rasową napierdalanką, aczkolwiek jej wolniejszy charakter ma swój klimat. W żaden sposób nie brakuje jej poprawności technicznej oraz przede wszystkim ciężkości. Pierwsza rzecz, na którą zwróciłam uwagę to okładka. Kojarzy mi się z grą komputerową lub nieudolnymi klimatami pokroju heavy/trash. W mojej ocenie trochę nie w tę stronę. 9 pozycji na krążku, gdzie większość z nich trwa ponad 5 minut… to zobowiązuje. A więc, Let’s go! Po pierwszych dźwiękach naszło mnie muzyczne skojarzenie z Vader’em. Z całą pewnością zasługą tego faktu jest wokal. Utwór tytułowy jest tego najlepszym przykładem. ‘Gravehammer’ to jeden z pozoru wolniejszych na płycie muzycznych kompozycji, z dużą domieszką solówek gitarowych oraz czystym wokalem. Od samego początku w dobry nastrój nastraja klimatyczna wstawka. Wprawdzie może nie ma w tym wale nic nadzwyczajnego, ale mnie urzeka chyba przez fakt, wcześniej wspomnianych skojarzeń z Vader’em, z którym niegdyś byłam bardzo mocno związana muzycznie. No i w końcu znalazłam swojego faworyta na płycie – ‘Doomwhore’! Rozpierdala mnie jego złożoność, brzmienie gitar, szczególnie od drugiej połowy. W połączeniu z podwójną stopą nadaje mega ciężkości i wyrazistości. Dopełnieniem jego jest solówka, która roi w mojej głowie miłe wspomnienia z płyty Vital Remains – Dechristianize. Obstawiam, że na żywo urywa dupę. Z resztą, mam dziwne przeczucie, że muza Vore zdecydowanie lepiej wypada na żywo. Utwory nadają się stricte do machania piórami pod sceną. Zaskoczeniem tego albumu jest ‘Uroboros’ – lekko ponad minutowa akustyczna kompozycja gitarowa. Niby nijak niepasujący, wlepiony na siłę, ale według mnie dodaje płycie pewnego smaczku. Przyznam szczerze, że musiałam się trochę do tej płyty przekonać. W pierwszym odczuciu nie za bardzo  umiałam doszukać się w niej jakiejś wyjątkowości. Może dlatego, iż ostatnimi czasy gustuje w muzie, która napierdala jak z karabinu. Ogólnie rzecz biorąc płyta jest całkiem dobra, ale mam dziwne wrażenie, że już to gdzieś słyszałam. [Silentium Tenere]

Vore, www.vore.org, www.myspace.com/vorefare

AFM Rec., jg@afm-records.de; www.afm-records.de