VORTEX OF CLUTTER The Ghosts Of The New Generation `12

Thrash metal z Turcji. Gdy zobaczyłem takie informacje na temat „The Ghosts Of The New Generation” VORTEX OF CLUTTER, pomyślałem sobie, że fajnie się składa, bo za jakiś czas na ekrany wejdzie film o zwycięstwie pod Wiedniem. Tak jak Sobieski, tak teraz ja zmiażdżę Turków, tyle że ostrzem recenzenckiej krytyki. Ale odpaliłem sobie tę EPkę, przesłuchałem raz i… zaraz uruchomiłem ponownie. Potem jeszcze raz i znowu, by z zaskoczeniem skonstatować, że muzyka VORTEX OF CLUTTER mi się podoba. Panowie znają się na rzeczy i grają naprawdę nieźle, łącząc ciężar z polotem i melodyjnością. Nie nudzą, starają się, żeby ich kompozycje były urozmaicone, od czasu do czasu wtrącą jakąś solówkę czy ciekawsze zagranie. Wokalista potrafi śpiewać. Choć konwencja oczywiście nie daje możliwości do pełnego wykazania się skalą, to trzeba przyznać, iż od tej strony Gokhan Koc prezentuje się lepiej niż gros wokalistów kapeli z tego gatunku, którzy ryczą, jakby w gardłach mieli odpady nuklearne. Utwory VORTEX OF CLUTTER wpadają w ucho, ale nie drażnią nachalnie komercją. Ogólnie jest naprawdę dobrze. „The Ghosts Of The New Generation” to jedna z przyjemniejszych płyt thrash metalowych, jakie zdarzyło mi się słuchać ostatnimi laty, choć uczciwie przyznać muszę, że nie jest to gatunek, którego słucham szczególnie namiętnie. Jedno jest pewne – gdyby Turcy pod Wiedniem bili się z taką siłą i animuszem, z jakim chłopcy z VORTEX OF CLUTTER grają na albumie „The Ghosts Of The New Generation”, Sobieskiemu na pewno nie poszło by tak łatwo. [Mirth]

Vortex Of Clutter, vortexofclutter@yahoo.com; www.vortexofclutter.com, www.myspace.com/vortexofclutter