WALL OF THE EYELESS Through Emptiness `11

Klasyczne brzmienie, dużo ciekawych pomysłów, nieprzewidywalność, dużo energii i polotu… Mógłbym tak jeszcze długo wypisywać o „Through Emptiness”. Jestem w szoku, że można nagrać tak perfekcyjny materiał, jak zrobił to rosyjsko-szwedzki duet WALL OF THE EYELESS. W jednej chwili mamy tu „bulgoczące” deathowe wokale i takież riffy, a za chwilę słyszymy delikatne flażolety zagrane na akustycznych gitarach. Można? Można, a nawet trzeba. Te cztery utwory to idealny przykład, jak można w niekonwencjonalny sposób powybierać z różnych muzycznych bajek najciekawsze elementy i złączyć to w logiczną całość. Moją szczególną uwagę zwróciły drugi i trzeci utwór („Do We Belong Here?” i „Wall Of The Eyeless”). Siarczyste i „chwytliwe” riffy zostały świetnie posklejane akustycznymi wstawkami. Da się zauważyć, że twórcy mają głowy pełne świetnych pomysłów i dzięki temu coraz to jesteśmy zaskakiwani kolejnymi harmoniami oraz ciekawymi zmianami tempa. Nie ma szansy, żeby znudzić się tymi czterema kawałkami i można ich dosłownie słuchać w kółko. Jeżeli ktoś docenia progresywne podejście do melodyjnego death/thrashu, zdecydowanie powinien zapoznać się z płytą „Through Emptiness” WALL OF THE EYELESS. [Korbolkatus] 

Wall Of The Eyeless, walloftheeyeless@hotmail.com; www.facebook.com/walloftheeyeless