WELICORUSS: „Nasza muzyka przypomina bardziej rytuał lub medytację”

welicorus_logoSymfoniczny pagan metalowy zespoł WELICORUSS zagra na kilku koncertach w Polsce w ramach europejskiej trasy koncertowej promującej nową płytę „Az Esm”. Grupa pochodzi z Rosji, a obecnie działa w Czechach, co nie jest bez znaczenia w kontekście twórczości WELICORUSS. W przeddzień przyjazdu kapeli do naszego kraju rozmawiam z Alexeyem, wokalistą i gitarzystą zespołu.

Witaj! WELICORUSS powstał w Rosji prawie 15 lat temu. Zastanawiam się, dlaczego w Rosji jest aż tak wiele świetnych grup pagan metalowych?

Witaj! Nie wiem czemu – pewnie dlatego, że ta muzyka po prostu płynie w naszych żyłach :-). Być może również dlatego, że Rosja ma długą historię, w której pełno wydarzeń i bohaterów. Krąży tutaj mnóstwo legend, baśni i podań.

Jak ważna jest Rosja dla Waszej muzyki? Co jest inspiracją dla Waszej muzyki?

Rosja to nasza Matka i jak każda matka, zajmuje ważne miejsce w naszym życiu. Mowa tu nie o dzisiejszym państwie i strukturze politycznej, a bardziej o starożytnej Rosji (Rusi), o jej kulturze, spuściźnie i źródłach. W obecnej chwili idee, którymi kierujemy się w WELICORUSS, przeszły z kategorii „typowo pogańskie” w kategorię „ogólnoświatowych”, teraz interesują nas bardziej rzeczy globalne i znowu nie chodzi tu o politykę czy coś fizycznego, a bardziej o coś mistycznego, kosmicznego i – nie boję się tego powiedzieć – nawet okultystycznego. Wena przychodzi sama w szczególnych chwilach naszego życia, kiedy zaczynasz wyjątkowo wyraźnie odczuwać jakiś fakt rzeczywistości.

WELICORUSS_photo (1)

Czy ciężko jest być muzykiem w Rosji?

To bardzo podchwytliwe pytanie. Myślę, że ciężko, chociażby dlatego, że brak jest u nas normalnie działających przepisów o prawach autorskich i nie ma showbiznesu związanego z ciężką muzyką. To sprawia, że zespoły (zwłaszcza młode) są wyłącznie na swoim własnym utrzymaniu, tzn. zmuszone są dużo pracować, aby móc żyć i inwestować w muzykę. Żadne wytwórnie nie płacą muzykom.

Czy z tego powodu przenieśliście się z zespołem do Czech?

Kontynuując odpowiedź na poprzednie pytanie – dlatego, żeby móc żyć, rozwijać się i pisać jeszcze więcej muzyki. Tutaj jest o wiele większy popyt na naszą twórczość niż w Rosji i tutaj ludzie wiedzą, co należy robić, aby uzyskać maksimum efektu. Oprócz tego wytwórnie nie są zainteresowane współpracą z zespołami, które mieszkają tak daleko, jak my wcześniej – na Syberii, czyli 6500 kilometrów od Europy.

WELICORUSS_photo (3)Podejrzewam, że trudno Wam było opuścić ojczystą Rosję…

Tak, nie było to proste. Zostali tam nasi bliscy i przyjaciele, za którymi rzeczywiście bardzo tęsknię. Zostawiliśmy mnóstwo rzeczy, do których byliśmy przywiązani, ale tutaj jest nowe życie, dlatego idziemy dalej, nie oglądając się w przeszłość.

Lada dzień zobaczymy i usłyszymy Was w Polsce na kilku koncertach. Czy to będzie pierwszy raz, kiedy wystąpicie w moim kraju? Czego publiczność może oczekiwać po Waszych koncertach?

Nie, występowaliśmy już w zeszłym roku w Brennej na festiwalu folk metalowym, a także w Warszawie. Polacy to bardzo gorący naród i to się nam podoba! Tym razem w listopadzie odwiedzimy Wasz kraj jeszcze raz, tym razem z rozszerzoną trasą i szykujemy dla Was wspaniały show! Postaramy się pogrążyć wszystkich w atmosferze mistyki starożytnego świata, sprawić, żeby poczuli to, o czym śpiewamy – w występie najważniejsza jest energia i postaramy się dać jej jak najwięcej!

Czy lubicie jeździć w trasy koncertowe? Wolicie grać jako headliner, czy na festiwalach?

Tak! Trasa to po prostu jeden wielki ciąg emocji i przeżyć! Bardzo lubimy się przemieszczać, podróżować i poznawać nowych ludzi :-). Myślę, że odpowiedź jest oczywista, bo prawie wszyscy muzycy uwielbiają jeździć w trasę. I to nie ma znaczenia, gdzie gramy. Ważne, aby ludzie na nas czekali i chcieli nas słuchać.

WELICORUSS_Az.EsmSłowo na koniec od WELICORUSS?

Chcę jeszcze powiedzieć następującą rzecz. W naszych czasach muzyka stała się twardym biznesem i muzycy niekiedy robią wszystko automatycznie i bezmyślnie, śpiewają o rzeczach, które nie mają wagi i znaczenia. My w nasz nowy album „Az Esm” włożyliśmy część naszego życia, naszych doświadczeń, to nie są po prostu wesołe piosenki, nasza muzyka przypomina bardziej rytuał lub medytację. Śpiewamy o tym, co jest naprawdę ważne i chcielibyśmy, aby nasi słuchacze rzeczywiście zrozumieli, o czym jest ten album.

Dziękuję bardzo za odpowiedzi na moje pytania i życzę Wam wszystkiego najlepszego!

Również dziękujemy! Stay metal!

[tłumaczenie: Nauthiz]

Welicoruss, www.welicoruss.net, www.facebook.com/welicoruss