Witch Kult #1 `11

witch_kultPierwsze co rzuca się w oczy przy obcowaniu z „Witch Kult” #1 – nowym przedstawicielem podziemnego pisarstwa, to nietypowy, gazetowy format. Bowiem jest to zin drukowany na sześciu wielkich arkuszach, które łącznie dają 24 strony treści naciukanej drobną czcionką, a w formacie A4 byłoby to już łącznie 48 stron, czyli całkiem nieźle. Charakter jegoż jest taki dość informacyjny, ma bowiem na celu rozpropagowanie innych zinów, a materiał w nim zawarty to teksty częściowo już wcześniej w rzeczonych publikowane. Trochę to brzmi licho, ale jeśli dodać do tego fakt, iż jest to pisemko darmowe, to idea ta prezentuje się już o wiele lepiej. Wewnątrz mamy dużo lektury, trochę reklam, które, jak sądze, pozwoliły na pozyskanie środków na pokrycie druku, ogólnie jest całkiem nieźle. Kolejna ciekawa sprawa to kompletny brak recenzji. Na zina składa się około 10 artykułów stanowiących relacje z gigów oraz wywiady, a wśród nich rozmowa z cyckami i dupą z Kanady oraz z kapelami takimi jak EMBRIONAL, STURMGEWEHR 666, SPEARHEAD lub THE TRUE ENDLESS. Zatem klimaty jedynego, słusznego i prawdziwego black, death czy thrash metalu. Dziwadłom wstęp wzbroniony. Na koniec wrzucono mały, jajcarski kącik, który z pewnością będzie nie w smak zatwardziałym metalowcom, którzy nie uznają prostackich gestów zwykłych śmiertelników takich jak uśmiech. Pod względem wizualnym „Witch Kult” #1 jest prosty i przejrzysty, bez bajerów, autorzy wrzucają fotki i treść, nie zaśmiecają miejsca byle szitem. Pismo stanowi źródło cennej lektury dla spragnionego informacji miłośnika łomotu, a że rozdawane jest kompletnie za frajer, to myślę, że choćby z tego powodu zasługuje na uwagę. Wielki szacun dla autorów za tak szeroko zakrojoną bezinteresowność. [Soulcollector]
Niedawno ukazał się pierwszy numer bardzo ciekawego zina pod tytułem „Witch Kult”. Po pierwsze – pomysłodawcy tego zina (Adrian z zina „R`Lyeh”, Krakus, Piastol i Klątwiej) sfinansowali wydanie tego czasopisma z własnych funduszy. Po drugie – pierwszy numer jest… bezpłatny! Już we wstępie Adrian pisze, że wielu ludzi pukało się w głowę, słysząc o pomyśle wydania darmowego zina. Tymczasem wszelkie słowa krytyki lub zwątpienia okazały się być całkowicie bezpodstawne! W 24 stronach wielkoformatowego zina (papier a’la gazety codzienne) mieści się intoduktor, w którym Adrian przybliża czytelnikom spis najciekawszych i najstarszych zinów, opisujących metalowe podziemie. W numerze przeczytacie również bardzo długą i konkretną relację z Way Of Darkness 2010, na którym wystąpili między innymi: POSSESSED, PESTILENCE, AT WAR, EXORCIST, EVILDEAD, KATAKLYSM, EXUMER, HAIL OF BULLETS czy ASPHYX. Następnie Wasze oczy zauważą ciekawe wywiady (pochodzące z różnych zinów, np. z „Necroscope”, „R`lyeh”, „Brutal Vomit” czy „Apocalyptic Rites”), między innymi z MADELIN HORN, DESTRUKTOR, THE BLOOD, SPEARHEAD, EMBRIONAL czy NUNSLAUGHTER. Ostatnia strona zalatuje jednak kiczem – są tam zdjęcia głupawych sytuacji, ubrań lub zachowań pseudo-fanów muzyki metalowej, którzy myślą, że są prawdziwie i jedynie „trve”. W zinie pełno jest czarno-białych zdjęć kapel lub osób, z którymi przeprowadzane są wywiady, duża ilość emblematów zinów oraz logówek zespołów, wiele adresów, namiarów i wszelkich kontaktów do redakcji, wytwórni i zespołów z polskiego i zagranicznego undergroundu. Jest również kilka reklam innych zinów oraz undergroundowych wytwórni i kapel. Nagłówek każdej strony zdobi natomiast klimatyczne logo zina. „Witch Kult” #1 to dużo ciekawych informacji, napisanych małą czcionką, dzięki czemu czytelnik może dość potężnie zgłębić swą wiedzę o podziemiu. Twórcy tego pisma naprawdę się postarali (sklejając wywiady z kilku zaprzyjaźnionych redakcji oraz dodając coś od siebie) i podejrzewam, że gdy zin zdobędzie popularność w podziemiu, jest szansa na to, że Krakus i spółka wydadzą jeszcze niejeden numer. [Tomasz Kulig]

 

„Witch Kult”, Adrian, P.O.Box 20, 02-919 Warszawa 76; witchkult2011@gmail.com