XENOSIS Of Chaos & Turmoil `12

XENOSISto bardzo ciekawy zespół. Nie znałem go wcześniej i nic nie słyszałem. Oficjana notka informuje, że panowie w 2011 r. nagrali 3-utworową EPkę pod nazwą EX INFERNIS i wydali ją własnym sumptem. Nie wiadomo, co się stało, ale zmienili nazwę na XENOSIS i zaatakowali świat pełnowymiarowym wydawnictwem „Of Chaos & Turmoil”dla Wormholedeath Records. I właśnie do tego krążka tak się ślinię. XENOSIS pochodzi z Kornwalii, a tworzące go cztery osoby opisują swoją muzykę jako progresywny death metal, ale wielce nietypowy, czerpiący swe inspiracje również z jazzu czy muzyki świata. Nie można się z tym nie zgodzić. Na płycie „Of Chaos & Turmoil”znajdziemy połamane struktury rytmiczne, melodyjne i brutalne gitary i niecodzienny dla death metalowego gatunku przekaz, oparty na czarnym humorze, sarkastycznym komentarzu o dzisiejszej społecznej, politycznej i ekonomicznej sytuacji na świecie. A że ta sytuacja, jak sami wiecie, jest daleka od idealnej, tematy te są mi bliskie i zwyczajnie miło posłuchać wokalisty nie charczącego przez cały album o rozczłonkowywaniu damsko-męskich ciał. Choć trzonem gatunku dobitnie zaznaczającym swoją obecność na „Of Chaos & Turmoil”jest death metal – i to ten skandynawsko melodyjny, odnajdziemy tu również wpływ innych gatunków muzycznych. Mimo riffów, których nie powstydziłby się AT THE GATES czy inne IN FLAMES, chłopaki nie zapominają o ekstremie i potrafią czasem dowalić rasowym death/grindowym ciężarem czy prędkością. Mix dokonany w studiu nagrań również nie poszedł na marne, instrumenty brzmią jak należy, mają siarczyste, mięsiste brzmienie, ale nawet w momentach totalnej rozpierduchy moja ukochana gitara basowa jest słyszalna, tak jak i techniczne zagrywki reszty instrumentalistów. Gdy panowie się nie śpieszą, lubią pokombinować z rytmiką i bawią się, czasem wykorzystując tak popularne ostatnio riffy „djentowe”. Zdolności w operowaniu instrumentami można im pozazdrościć, a niektóre partie gitar przywołują w mojej pamięci styl DEATH czy SADIST. Na płycie „Of Chaos And Turmoil”brutalność przeplata się techniką, a melodia z progresją. Takich technicznych momentów na albumie jest sporo, jednakże czasem chłopaki lubią zaskoczyć słuchacza akustycznym wyciszeniem, elektroniczną wstawką czy czystym wokalem. Nie będę wyróżniał poszczególnych kawałków z płyty, ponieważ nie ma tu słabego utworu. Wszystkie zachowują pewien poziom i w każdym z osobna bardzo dużo się dzieje, a jednocześnie są tak przemyślane, tak skonstruowane, że nie nudzą się, a każde kolejne przesłuchanie daje satysfakcję z wgłębiania się w wcześniej ukryte detale. Nie wiem, czy to kompozycje, czy może sposób produkcji powoduje, że płyta „Of Chaos & Turmoil”,mimo swojej techniczności, łatwo wchodzi, szybko zapada w pamięć, a słucha się jej z przyjemnością. [darkuss3] 

Xenosis, www.facebook.com/xenosisuk

Warmholedeath Rec., worm@wormholedeath.com; www.wormholedeath.com, www.myspace.com/wormholedeath