YSENGRIN T.R.I.A.D.E. `08

YSENGRIN T.R.I.A.D.E.
YSENGRIN to jeden człowiek, Francuz o imieniu Guido. Jego muzyka dla wielu słuchaczy może się okazać zbyt archaiczna. Bowiem długim korzeniem sięga do wolnego, posępnego doom/death metalu z pierwszej połowy lat `90. Dzisiaj bardziej powszechne jest określania takiej twórczości jako dark metal, jednak dodatkowo są jeszcze dwa czynniki, które spychają ten projekt oraz materiał „T.R.I.A.D.E.” głęboko w przeszłość.

Po pierwsze wygląd (książeczka do płyty na „starym” papierze) i brzmienie old schoolowe:-). Nienajlepsze, podziemne, pełne brudu i mroku. Co w połączeniu z ubogimi aranżacjami daje minimalistyczny efekt. Lider YSENGRIN stosuje chropowate riffy, nieskomplikowaną perkusję pykającą w średnich i wolnych tempach, sporadycznie sięga po gitarę akustyczną i klawisze, które pojawiają się marginalnie bez większego wpływu na ogólny klimat. No i operuje growlem i czasem czystym, mówiono-śpiewanym głosem (i są to chłodne, odpychające swoją wymową wokalizy). Poza tym częścią składową „T.R.I.A.D.E.” są posępne melodie i krótkie, wyciszone miniatury, rozpisane jako oddzielne utwory, w których jednak kompletne nic się nie dzieje (i w ten sposób sztucznie wydłużają całość). Solówek na tymże materiale nie ma wcale. Dla Guido to pewnie wyższa szkoła władania instrumentem. Zresztą ogólnie uprawia on amatorskie granie. Choć chyba nie jest to kwestia warsztatu czy pomysłowości. Raczej obrania takiej, a nie innej stylistyki, przed laty powszechnej, a dziś raczej nie do przyjęcia. Przyszłość (ani nawet przeszłość:-)) YSENGRIN na pewno nie jest świetlana… [Kasia]

Ysengrin, www.myspace.com/ysengrinofficial
Heidenwut Prod., www.myspace.com/heidenwutproductions